Pytanie ustne 2012/10 zadane przez Lindę McAvan w sprawie zdrowia roślin w następstwie rozprzestrzeniania się choroby jesionu cz.I zdrowie roślin i zwierząt



L. McAvan: W Wielkiej Brytanii występuje problem z chorobą roślin, która powoduje wymieranie jesionów. Opinia publiczna w całej Europie powinna się o tym dowiedzieć. Nie jest pewne źródło pochodzenia tej choroby. Nie wiadomo czy jest to choroba zaimportowana. Według opinii naukowców największym problemem jest to, że czynniki chorobotwórcze przenikają z poza Unii Europejskiej. Czy komisja ma jakiś pomysł na rozwiązanie tej sytuacji? Czy można się jakoś zamknąć na import?

Komisja Europejska: Jest to bardzo poważny problem i nie jest on w Europie nowy. Jest to bardzo skomplikowana choroba wywoływana przez pewien rodzaj grzyba. Różne państwa członkowskie informowały od lat 90-tych o przypadkach tej choroby, ale nie powstały przepisy nakazujące zgłaszanie przypadków jej występowania. W Wielkiej Brytanii pokazała się ona w związku z importem sadzonek z kontynentu. Choroba ta rozprzestrzenia się od południa Wielkiej Brytanii aż po Szkocje. Do tej pory żadne kraje nie żądały podejmowania żadnych działań. Ponieważ grzyb, który wywołuje tą chorobę jest przenoszony poprzez wiatr również na duże odległości, ograniczenie importu nie rozwiąże tu problemu. Jest to choroba bardzo trudna do zwalczenia. Wydaje się że kraje trzecie nie zidentyfikowały formalnie tej choroby. Oficjalnie istnieje ona tylko na terytorium Europy co nie oznacza, że niema jej nigdzie indziej. Nadzorowanie tej nowej choroby powinno być lepiej zorganizowane na terenie Unii i będzie to elementem nowego komunikatu Komisji. Będzie to część pakietu dotyczącego zdrowia zwierząt oraz roślin. Proponuje się nasilenie nadzoru na granicach, ale potrzebne są do tego środki. W dobie kryzysu jest to problem. Trzeba umożliwić lepsze wykrywanie tej choroby w państwach członkowskich i nakazać natychmiastowo informować o niej. Trzeba szybciej reagować na przypadki występowania tej choroby, szybciej niż teraz. W tym momencie w Wielkiej Brytanii nie da się już za wiele zrobić. Ognisk jest zbyt wiele. Choroba ta powinna być wykorzeniona na początku jej wykrycia w latach 90. Teraz jest to już bardzo trudne.